Menu

1. Niedziela Adwentu

1. Niedziela Adwentu, Legnica, 01.12.2013

Tekst: Hbr 10,19-25

Adwentu idzie nowy czas, w uśpieniu ludzkim woła nas: otwórzcie serca swe! Przyjmijcie do nich Króla chwał, by w każdym sercu miejsce miał! Gdy przyjdzie do nas w cichą noc, w słabości Jego moc.

Umiłowani w Panu Jezusie Chrystusie! Tą pieśnią z pierwszym numerem w naszym śpiewniku wkroczyliśmy w tegoroczny czas Adwentu, tą pieśnią rozpoczynamy nowy rok kościelny, jak śpiewaliśmy nowy czas, błogosławiony czas obcowania wokół Bożego Słowa. To oczywiście symboliczne przejście, bo rzadko kiedy człowiek u progu grudnia myśli o rozpoczynającym się nowym roku, zwykle czynimy to miesiąc później, jednak w przypadku roku liturgicznego właśnie teraz początkiem Adwentu wkraczamy w kolejny rok kościelny. Zmienia się wystrój ołtarza, pojawia się inny kolor liturgiczny, a owy czas Adwentu jest chwilą przygotowywania się na przyjście Jezusa Chrystusa, na pamiątkę Świąt Bożego Narodzenia, ale i na przyjście Chrystusa do naszych serc, do naszego życia i codzienności. Każdego roku na nowo do tego jesteśmy zachęcani. Dlatego niechaj ten czas, który dzisiaj rozpoczynamy też wyzwoli w nas refleksję, skupienie, ale i radość z przychodzącego do nas Króla, Księcia Pokoju, Zbawiciela Świata, który znów za kilka tygodni rodzić się będzie w betlejemskiej grocie. Oby także narodził się w naszych sercach i tam znalazł swoje mieszkanie.

To właśnie Adwent ma nas ku temu przygotować. A Boże Słowo w tę pierwszą Niedzielę kieruje do na fragment Listu do Hebrajczyków. Nie jest to może opis traktujący bezpośrednio o przyjściu Chrystusa, nie jest to też żadne proroctwo na temat Mesjasza. Jednak mimo to znaleźć można w tym Słowie wielką mądrość i prawdę, wypływającą dla każdego z nas. Nie wiemy kto jest autorem tych słów, bowiem jest to praktycznie jedyne pismo Nowego Testamentu pozostające bez konkretnego określenia autora, z czym teologowie i historycy przez wieki mieli wiele problemów. Proponowano Pawła, Barnabę, innych jeszcze apostołów, jednak w żadnym wypadku nie udało się dowieść wiarygodności tych tez. Faktem jest, że pisze tu człowiek dobrze wykształcony i doskonale orientujący się w myśli teologicznej starożytnego Kościoła. Dlatego często spotkać się możemy nawet z określeniami, że jest to bardziej wykład teologiczny niż faktyczny list.

Niemniej jednak pozostawmy ten wątek historyczny, a skupmy się na tym, co rzeczywiście autor chce czytelnikowi przekazać. Ten nasz fragment śmiało można podzielić na dwie części. Pierwsza opowiadająca o zasłudze i dziele Jezusa Chrystusa, Jego wspaniałym przykładzie, jaki nam pozostawił. Druga zaś traktująca o bezpośrednich wskazówkach i obowiązkach chrześcijańskich, których przypomnienie ma pomóc wyznawcom Chrystusa żyć w pokoju, wzajemnym poszanowaniu, miłości i zgodzie. Spróbujmy zatem po kolei prześledzić ten tekst.

Chrystus według autora Listu do Hebrajczyków to ten, przez którego krew mamy dostęp do świątyni. Co autor dokładnie ma tutaj na myśli. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że adresaci listu, a więc Hebrajczycy, czyli Żydzi, chrześcijanie pochodzenia żydowskiego, gdziekolwiek by się nie znajdowali w momencie powstawania tego pisma, to jednak ciągle umiejscowieni byli wokół Jerozolimskiej świątyni. To ciągle było dla nich centralne miejsce kultu, wielokrotnie sprawiało to trudności, doprowadzało do konfliktów z innymi chrześcijanami. Ale to właśnie świątynia stanowiła dla nich bezpośredni punkt odniesienia. Stąd autor  w tym kierunku idzie, tyle, że wpisuje w myśl o świątyni postać Chrystusa. Dla niego bowiem świątynią jest Królestwo Boże, do którego każdy wierzący ma dostęp, dzięki krwi Chrystusa przelanej na krzyżu. Już nie doczesna świątynia, już nie miejsce kultu, ale Boże Królestwo otwarte na wszystkich.

Po drugie chwilę później autor wspomina o zasłonie, która została zdjęta, odsłonięta. I to też aluzja do budowy świątyni jerozolimskiej, gdzie właśnie zasłona oddzielała miejsce kultu od miejsca najświętszego, do którego wchodzić mógł jedynie arcykapłan i to tylko raz w roku. On wówczas składał ofiarę i pośredniczył między ludem, a Bogiem. Chrystus tymczasem to zmienił. Już nie ma owej zasłony, o tym też zaświadczał Ewangelista Jan, opisując scenę ukrzyżowania Jezusa, gdy pisał, że gdy ten skonał, wówczas zasłona świątynna rozdarła się na dwoje. Chrystus zdejmuje więc zasłonę oddzielającą i ograniczającą dostęp człowiekowi do Boga. Teraz jedynie On jest arcykapłanem, który złożył niepowtarzalną ofiarę przed Bogiem i otworzył grzesznikowi nową drogę życia.

A zatem nowy czas, nowa droga, czas Adwentu, który zachęca nas: wstąpmy na tę drogę ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci wodą czystą. Rozpocznijmy to życie na nowo z Bożym błogosławieństwem i z Jego obietnicą, która swoje wypełnienie znalazła najpierw w Betlejem, a dopełniona została na Golgocie. Kiedyś zastanawiałem się, patrząc na to nasze ołtarzowe antypendium, dlaczego ktoś umieścił na nim cierniową koronę. Przecież nie tylko w pasji, ale i w Adwencie ten fioletowy kolor występuje, a z Adwentem nie bardzo owa korona się kojarzy. Ale czy rzeczywiście? Patrząc na ten dzisiejszy tekst biblijny wprost przeciwnie. Bo to tam właśnie dopełnia się Boże dzieło, tam grzesznik dostępuje zbawienia i to szczególnie ma być dla nas impulsem do duchowej odnowy swojego życia. Owa korona cierniowa w ten adwentowy czas nie ma więc nas pasyjnie przygnębiać, lecz przede wszystkim dodawać otuchy w codziennym trudzie i budzić dziękczynienie za Boże dzieło, wskazywać, że to wszystko dla mnie uczynił Bóg.

Ten nasz tekst biblijny ma wiele jeszcze cennych wskazówek, które nie sposób pominąć, bo i dla nas są one ważne. Po pierwsze, trzymajmy się tej nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał nam obietnicę. Bóg nie jest gołosłowny i gdy obiecał zbawienie wszystkim wierzącym, z pewnością z tej obietnicy się wywiąże. On potrafi dochować wierności, mimo, że my sami z tym często mamy problem. Po drugie, baczmy jedni na drugich w celu pobudzania się do miłości i dobrych uczynków. Wspierajmy siebie nawzajem, pomagajmy sobie, wszak tworzymy jedną społeczność, która jedynie wtedy będzie dobrze funkcjonować, gdy wszyscy będą się w niej czuli potrzebni i cenni w oczach innych. Wiele przed nami wspólnych zadań i w najbliższym czasie i w dalszej perspektywie, ale dołóżmy starań, by im wspólnie podołać. I po trzecie, na koniec pojawia się apel: nie opuszczajcie wspólnych zgromadzeń waszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju. To też nasze zadanie. Nie patrzmy to, co robią inni. To słowo pada do nas, tu i teraz. Bądźmy więc żywą częścią tego zboru, aktywnie włączającą się w jego działalność, my wszyscy tego potrzebujemy, a im więcej rąk do pracy, tym i owoc może być piękniejszy.

Życzę Wam Drodzy i sobie, aby ten czas Adwentu właśnie do takich aktywnych refleksji i działań nas skłaniał, by pozwalał odnajdywać Boga, który znów przychodzi do nas, już nie jako dzieciątko, lecz jako Król i Zbawiciel, który otwiera przed nami nowy czas, nową drogę życia u swego boku, a także, byśmy zachęceni do działania, mogli współtworzyć ten Kościół ku wspólnemu dobru i pożytkowi.

O Panie Jezu Chryste! Uświęcaj Adwent w nas i wiary ognie czyste, ach, zapal w duszy wraz! O Ty, co serca znasz i szukacz, co zgubione, zgromadzasz rozproszone, zmiłuj się, Panie nasz! 

Amen.

DIAKONIA LEGNICA

Parafia prowadzi w budynku przy ul. Mickiewicza 36 Wypożyczalnię Sprzętu Rehabilitacyjnego. Wszystkich serdecznie zapraszamy do współpracy i skorzystania z naszej oferty.

Więcej…

  ZAPRASZAMY DO ZWIEDZANIA KOŚCIOŁA MARII PANNY W LEGNICY

 GODZINY ZWIEDZANIA: 

ŚRODA - PIĄTEK 11.00-16.00, SOBOTA 13.00-18.00, NIEDZIELA 15.00-18.00

Więcej…
  • Slider1
  • Slider3
  • Slider4
  • Slider5
  • Slider6
  • Slider7
  • Slider8
  • Slider9
  • Slider10
  • Slider11
  • Slider12
  • Slider13
  • Slider14
  • Slider15
  • Slider16
  • Slider17
  • Slider18
  • Slider19
  • Slider20
  • Slider21